czwartek, 6 sierpnia 2015

"Wizerunek dawnej wsi"

Otwierając głębsze szufladki pamięci
Niejedną już scenę z dawnej wsi ukręci:
Niska chatka, słomiany dach.
To był babciny własny gmach.

Mały przedsionek – nosidła, trepy stały.
W pokaźnej kuchni szatę drewnianą miały.
A w makatki igłą snute
Były już ściany obute.

Tuż przy oknie stół ławami obłożony.
Nie tylko na nim miód z chlebem postawiony,
Lecz zacierki, bulwy w skwarce,
Lampa naftowa przy pogwarce.

Wiadrami wodę ze studni przynoszono
I nimi kącik tuż przy drzwiach ozdobiono.
Żelazko z węglowym duchem
Tudzież nad maszyny brzuchem.

Prawie na wprost do alkierza się wchodziło.
Tam z drewnianych łóżek obrazem kwieciło.
W środku sienniki słomiane
Marzeniem sennym owiane.

Ścianki w kolorowe kilimy przywdziane
I świętym wizerunkiem wokół zasiane.
A w dole pod nogi dany
Wąski chodniczek utkany.

Na prawo izba miała swą rezydencję,
Dla przybyłych w dom gości – miłą kadencję.
W środku stół się zarysował.
Obrusem się namalował.

Z boku stała szafa a dalej komoda.
Dla przyodziewku istny eden, wygoda.
Okna zasłoną przybrane.
Ścianie dywan, obraz dane.

Podwórko otacza: szopa, chlew, stodoła.
Czasami z budy Burek na kogoś woła.
Tam wóz z obręczą na kole.
Tu kierat młócki ma role.

Tuż za chlewem wychodek usadowiony.
Kuźnia w swej okazałości z drugiej strony.
W sąsiedztwie sadzawka brodzi.
W ciepłe dni otok chłodzi.

Dalej pole, gdzie już kosą żniwowano.
Tylko przy lnie pierwszeństwo dla sierpu dano.
Była też zabawa z błotem,
Co torfem nazwano potem.

Po pracy ławeczka przed chatą zaprasza.
Zaraz pofrunie ku górze nutka wasza.
Skrzypce, harmonia, bębny w ruch.
Zasiewa się magiczny duch.

Czas upływa i widoki się zmieniają.
Już inne wyobrażenie o wsi dają.
Do lamusa idzie strzecha,
Bo na murowanym wiecha.

(obrazek z internetu)

2 komentarze:

Dziękuję za miłe słowa :)