niedziela, 10 lipca 2016

Metamorfoza komody

Witajcie :)

Dzisiaj post dotyczący renowacji komody :) 
To była moja taka pierwsza poważna odnowa, nigdy wcześniej nie robiłam tego na ta dużym meblu. Zawsze jakieś małe wiszące szafeczki, świeczniki, taboret itp. 
Jak wyglądała komoda przed renowacją możecie zobaczyć w moim poście -TUTAJ-

Pierwszym etapem było:

OCZYSZCZANIE 

Udało mi się pożyczyć od kolegi opalarkę, za co jestem mu wdzięczna, bo bez niej nic bym nie ruszyła. 
Tym sprzętem pożegnałam kilka warstw starej farby olejnej ;)





                                                                   SZLIFOWANIE

Etap ten odbył się niestety papierem ściernym nałożonym na wkrętarko- wiertarkę.
Oczywiście te miejsca gdzie nie można było dotrzeć tym sprzętem musiałam szlifować samym papierem. Praca ogólnie męcząca i pyląca :/ dlatego przeniosłam się z tym do piwnicy.




MALOWANIE

Do malowania użyłam farby akrylowej Decoral Śniożnobiała. Farba nie śmierdzi, nie kapie, jest wydajna i ekologiczna :) Oczywiście przed malowaniem odkurzyłam i odtłuściłam mebel :)

Z braku doświadczenia i czasu, który gonił i wrzucał na moje barki również przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, pomalowałam komódkę bez szpachlowania :/ I to był mój błąd.
Efekt oczywiście nie był jak dla mnie zadowalający. Nie mogłam patrzeć na te wszystkie wżery i niedoskonałości :(





Mądry Polak po szkodzie...
W marcu po renowacji szafy (wkrótce post) znalazłam czas i postanowiłam poprawić swój nieudany projekt. Zmatowiłam farbę i nałożyłam szpachlę na miejsca, ktore tego wymagaly ;)

Tym razem udało mi się również ściągnąć uchwyty z szuflady, które nie doczyściły się tak jak bym chciała. Po zdemontowaniu i wyczyszczeniu stwierdziłam że i tak nie powrócą one na swoje miejsce bo zastąpią je piękne gałki porcelanowe :)

Tak wygląda komoda z nałożoną szpachlą...



Szlifowanie szpachli, odkurzanie i malowanie :)







Jak może zdążyliście zauważyć komoda miała dwie inne nogi, oczywiście zastąpiłam je nowymi takimi samymi :)






Teraz to ona wygląda ;)
Efekt jak dla mnie zadowalający! :)
A dla Was? ;-)

5 komentarzy:

  1. efekt cudowny, podziwiam cierpliwość... i ta Maryjka, cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie też,włozyłaś mnóstwo pracy,naprawdę wyszła pięknie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie wygląda :) Brawo!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uzyskałaś wspaniały efekt!!!!!!!!!!!! Cudowny mebel
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa :)