czwartek, 3 września 2015

SPIŻARNIA - czyli mniejszy bałagan w kuchni

Witajcie ;)

Chciałabym Wam troszeczkę pomarudzić na temat spiżarni ;)

Pewnie każda z nas inaczej ją sobie wyobraża ale za to chyba każda kojarzy słowo "spiżarnia" z wsią ;)
A to dlatego pewnie, że nasze babcie w swoich domach miały spiżarnie przepełnione smakami lata, ukrytymi w słoikach. Z półkami uginającymi się od konfitur z truskawek, malin, śliwkowych powideł i ogórków kiszonych. W spiżarni znajdowały się także zapasy cukru, mąki i ryżu. Na górnych półkach stały nalewki, na dolnych kompoty, miody z pobliskiej pasieki.
Przed Wigilią Bożego Narodzenia nasze babcie przechowały tam także łakocie, między innymi orzechy, rodzynki, pachnące pomarańcze, które już od zawsze kojarzą się nam ze świętami :)



Spiżarnie są coraz rzadziej projektowane w polskich domach. Jeszcze trudniej je spotkać w nowobudowanych mieszkaniach.
Dlaczego?
Obecnie zakupy robimy na bieżąco, wracając z pracy zaglądamy do osiedlowych sklepików. Wiele osób zrezygnowało z robienia przetworów. Jednak wydzielona przestrzeń na przechowywanie jedzenia zawsze się przyda. Spiżarnia przede wszystkim pomoże utrzymać porządek w domu, bo dzięki niej znajdzie się miejsce na większe zakupy robione w supermarketach: wodę mineralną, soki, puszki, kartony mleka. Jeżeli te mało ozdobne rzeczy ukryjemy w spiżarni, wygląd kuchni tylko na tym zyska. Nic tak nie oszpeci kuchni, jak nadmiar przedmiotów na blatach roboczych, otwartych półkach, lub na podłodze. Nawet jeżeli od kuchni nowoczesnej wolimy tradycyjną, lepszy efekt wizualny osiągniemy, eksponując np. kilka ładnych słoików z przetworami, niż ustawiając ich multum.



Spiżarnia jest dosyć tanim rozwiązaniem. Jeżeli weźmie się pod uwagę ceny mebli kuchennych, często tańszym rozwiązaniem jest spiżarnia. Oczywiście spiżarnia, poza zwykłymi półkami, może być wyposażona w specjalistyczne, wysuwane kosze cargo. To rozwiązanie pozwoli więcej zmieścić w spiżarni, ale jest dużo droższe.



Fajnie by było jeśli w spiżarni znajdziemy też miejsce na przechowywanie rzadziej używanego sprzętu, takiego jak maszynka do mięsa, sokowirówka, frytkownica, maszyna do pieczenia chleba, waga kuchenna bądź mikser ręczny itd.


Jeżeli zdecydujemy się na spiżarnię, uporządkujmy ją wg. swojego klucza (np. przyprawy razem, napoje na osobnej półce, przetwory i dżemy na osobnej). Pozwoli to uniknąć nerwowych poszukiwań produktów w najmniej odpowiednim momencie. Niech najczęściej używane rzeczy będą w zasięgu ręki- na środkowych i dolnych półkach. Wygodnie będzie gdy połączymy ją bezpośrednio z kuchnią.



A oto jej PLUSY:

+ Spiżarnia jest zazwyczaj tańszym rozwiązaniem niż meble kuchenne.

+ Jeżeli część przedmiotów schowamy w spiżarni, będziemy mogli zrezygnować z wiszących szafek. Takie rozwiązanie sprawdzi się, jeżeli łączymy kuchnię i salon.

+ Pozwala łatwiej utrzymać porządek w kuchni.

+ Duża ilość półek pozwoli przechowywać duże ilości zakupów. Można zrobić zapas wody mineralnej, soków, mleka na dłuższy okres czasu.

+ W spiżarni możemy ukryć rzadko używany sprzęt AGD. Zyska na tym wygląd kuchni.

i MINUSY:

- Należy stworzyć odpowiednie warunki. Spiżarnia powinna być sucha, wentylowana, ciemna i chłodna. Stworzenie takich warunków może być trudne w istniejącym budynku.

- Czasem trafiamy na kuchnie o kształcie utrudniającym sensowne zaprojektowanie jej wnętrza. Spiżarnia może dodatkowo utrudnić to zadanie.



Poniżej spiżarnia w jednym z lubuskich opuszczonych domów (o którym niedługo będę Wam pisać), po prostu CUDO ;) Zdjęcie zrobione od zewnątrz przez szybę ;)


I piwniczka spełniająca rolę spiżarni w opuszczonej chatce o której już Wam pisałam -TUTAJ- ;) Nawet zostały jeszcze ogórki i inne przetwory- ciekawe z którego roku hehe ;D



A oto historia mojej spiżarni...

Ja jednak nie mając możliwości stworzenia sobie w moim (niestety) betonowym świecie prawdziwej spiżarni poradziłam sobie w taki oto sposób.
Wystarczy 80 cm x 30 cm powierzchni, żeby móc stworzyć sobie własną spiżarnię.
Mam ją już kilka lat i mimo że jest "otwarta" i przez to jest kurzołapem, to na pewno nigdy się jej nie pozbędę. Może w przyszłości będzie ewentualnie pełnić inną funkcję niż spiżarni a zamiast jej stanie jakiś stary, kuchenny kredens ale problem w tym, że nie mam za bardzo miejsca na coś większego niż aktualny mebelek. Pomysł na taką a`la spiżarnię zrodził się ok. 3-4 lata temu kiedy oglądałam pierwsze odcinki Perfekcyjnej Pani Domu. Zainspirowała mnie jakaś jej rada dotycząca kuchni, jednak
ja oczywiście musiałam po swojemu i stworzyć ją w wiejskim stylu.
Moja spiżarnia kosztowała mnie ok. 70 zł + koszt farby no i pędzla he he ;)

Tak wyglądał ten regalik kiedy przyszedł do mnie z Allegro


A tak już po pomalowaniu na kolor orzech. Półki można przykręcić na dowolnej wysokości wg potrzeb.
Stare zdjęcie, jeszcze na poprzednim mieszkaniu.



Wg mnie jest jeszcze jeden plusik: w święta robi również za kuchenna choinkę ;)
Zauważyłam dopiero teraz, że pani Jeżowa (kuchenna maskotka, której już nie mam) przewróciła się na górnej półce ha ha ha ;D




A tak prezentuje się teraz:




I jak Wam się podoba?




żródło:
http://www.domosfera.pl/wnetrza/1,93228,5989824,Spizarnia_w_domu__Plusy_i_minusy.html
zródło zdjęć: google i moja galeria

18 komentarzy:

  1. Wspaniałe rozwiązanie !A że kolejny kurzołap no to co ? Kuchnia to nie muzeum..W nowo budowanych domach nie ma komórek ale ja poradziłam sobie w inny sposób.Kiedyś wstawię zdjęcia na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nie mogę się doczekać zdjęcia :) Będę zaglądać ;)

      Usuń
  2. Ja niestety bez spiżarni
    a tą spiżarnią w opuszczonym domu mnie zaciekawiłaś. Cudowne są te drzwi/szafa....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, przyznaję, ale... na szczęście temat mnie nie dotyczy - nie robię przetworów i nie gotuję, bo to dla mnie bezsensowna strata czasu :) Wolę tworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie i swojsko prezentuje się regał z tymi przetworami i na pewno moje kiszone ogóreczki znalazły by tu miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj! Wiejskie klimaty? To lubię :) Spiżarnia to świetne miejsce. W moim domu rodzinnym mieliśmy świetną spiżarnię z oknem na podwórko. Teraz też chciałabym mieć taką, bo jaka to wygoda! I na szybko można kuchnię sprzątnąć :))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak ja bym chciała taką prawdziwą wiejską spiżarnię ;) Może nie taką całkiem osobną, zamkniętą bo nie mogłabym na nią patrzeć i cieszyć się na jej widok podczas śniadania czy obiadu ale jakąś taką wiejską dużą wnękę w kuchni to bym chciała ;) Ale moja też mnie bardzo cieszy i jest taką naszą główną atrakcją w kuchni ;)

      Usuń
  6. Upisałam się a komentarz zniknął.Teraz krótko, zainspirowałaś mnie swoim postem i muszę tchnąć nowego ducha w moją mini spiżarenkę, wygospodarowaną "kątem" w hydroforze:)) Bo ugina się od słoików i słoiczków, ale wyglądu za grosz nie ma :)) Serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę w takim razie twórczej weny ;) Na pewno przy chociaż małej aranżacji będzie pięknie wyglądać ;)

      Usuń
  7. Świetny pomysł zwlaszcza jeśli ktoś nie ma spiżarki,ładnie udekorowany :)my trzymamy w piwnicy przetwory a w skrytce garnki i sprzęty do kuchni:)takie ot rozwiązanie bo kuchnia mała:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuchnia też nie jest zbyt duża, ale miejsce na spiżarkę musiało być i koniec! ;)

      Usuń
  8. super pomysł, ale ja bym wolała osobne pomieszczenie na spiżarnię. żeby te słoiki nie były tak na widoku
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie najbardziej podobają się słoiki na wierzchu ubrane w śliczne, kolorowe kapturki ;) Spiżarnia osobna, zamknięta o której piszesz, nie cieszyła by mnie chyba wcale.

      Usuń
  9. Jestem ogromną fanką spiżarni. U mnie w domu musiała być i jest Może nie idealna ale nasza z naszymi wyrobami.
    Pięknie sobie poradziłaś bez oddzielnego pomieszczenia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, najważniejsze że masz własną spiżarnię ze swojskimi przetworami ;)

      Usuń
  10. W nowo budowanych domach często są spiżarnie, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji wśród najbliższych i znajomych. Tak że nie jest źle.
    Fajny blog.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa :)