piątek, 11 września 2015

Kompoty, kompoty i jeszcze raz kompoty...

Witajcie ;)

Minął tydzień od spiżarnianego posta a ja już dokonałam zmian, małych bo małych ale są ;)

Kolejna półka cała w owocowych słoikach- to lubię ;) Chyba powinnam mieszkać na wsi ;)
Lato niestety się kończy więc chciałam jeszcze zdążyć zrobić coś z jego owoców ;) Zakręciłam w słoikach kompoty, kilka z jabłek, czerwonych porzeczek i goździków oraz kilka ze śliwek i gruszek.
Wyglądają wyśmienicie więc pewnie są też mniam mniam....

Miło będzie w zimowy wieczór usiąść i skosztować smaków lata ;)


Dzisiaj niestety króciutko i zwięźle, bo mam troszkę pracy ale może lepiej tak niż zanudzać ;)

Niedługo post o opuszczonym domu ;)
Zapraszam serdecznie ;)


3 komentarze:

  1. ale piękna i smakowita spiżarka!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. patrząc na Twoje skarby nie wytrzymałam i powidła śliwkowe otworzyłam Nie trzeba mieszkać na wsi aby takie skarby gromadzić :-)
    Na szczęście

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ładnie, ale nigdy bym nie robiła... kiedyś robiło się u nas sporo przetworów - os tamtej pory jest to dla nas koszmarem... pomijając już fakt, że szkoda mi na to czasu - wolę powyszywać lub poczytać... a i tak u nas nikt nie je takich rzeczy....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa :)