sobota, 15 sierpnia 2015

Stare obrazki po śp. pradziadkach

Przypomniałam sobie, że mam w piwnicy po śp. pradziadkach stare obrazki, które kiedyś wisiały u nich
w kuchni :) Wujek remontując ich mieszkanie pozbywał się starych rzeczy, szkoda że po, bo zdążyły się ubrudzić!
Każdy zdziwiony pytał mnie: "Po co Ci one?"
A właśnie po to...

Mając sentyment do rodzinnych skarbów wpadłam na pomysł, że przyniosę je z tych ciemności i dam im nowe lokum u mnie :) Były troszkę zapuszczone, bo od śmierci pradziadków minęło kilka latek, a wujek też ich nie oszczędził podczas remontu :( Więc najpierw trzeba było zmyć kilkuletni kurz oraz zacieki od farby i ramki jak ta lala :)
Nie chciałam jednak tych owocowych kompozycji, tym bardziej, że obydwie były takie same.



Umieściłam za to kilka moich skarbów znalezionych w jednym z opuszczonych domów :)

List z 1965 r. do Kochanej Lutki z zaadresowaną kopertą ;D


Opakowania po starych czekoladach m.in. Goplana, Społem:)



Myślę, że fajnie mieć w ramkach coś takiego innego i że wygląda to naprawdę SUPER :)

A Wy co o nich sądzicie?

Muszę jeszcze tylko pomyśleć gdzie je powiesić w domu :)

Mam jeszcze jeden duuuży skarb po śp. pradziadkach, ale o tym może kiedyś.....


4 komentarze:

  1. Ramki fajnie wykorzystalas, szkoda wyrzucac jakby nie patrzec kawalek historii... Zawsze mozesz te ramki jeszcze jakos inaczej wykorzystac. Ja mam tez troche obrazow po przodkach. Sa ladne, niestety nie wszystkie wisza, bo mam chyba juz za malo scian...
    Serdecznosci...........

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa :)